21 listopad 2017

Moc tradycji pisanki wielkanocnej

Pisanki są nieodzownym elementem tradycji wielkanocnej.

 

Wielkanocne jaja są symbolem odradzającego się życia, wiosny i zmartwychwstania natury, a także początku wszystkiego, co żyje.   

 

  • Niegdyś tradycyjnie zasiadano do malowania pisanek w Wielki Czwartek. Czyniły to kobiety i dziewczęta. Mężczyźni nie mogli się nawet przyglądać tej czynności. Jeśli któryś zajrzał do pokoju, gdzie na stole piętrzył się stos jaj na twardo, a niewiasty mieszały farby, był niemiłosiernie przeganiany ostrym słowem. Bywało że sypano za nim szczyptę soli, wypowiadając zaklęcie: „Sól tobie w oczy, piasek w zęby” – czego nawet najodważniejsi panowie się obawiali.
  • Pierwsze gotowe, jeszcze niepoświęcone pisanki, ofiarowywano najbliższym, z chrześniakami na czele. Reszta malowanych jaj zdobiła wielkanocny stół i była rozdawana gościom przybywającym z wizytą.
  • Panny starały się, aby najpiękniejsze kraszanki trafiły w świąteczne dni do rąk chłopców, jakich chętnie widziałyby w roli adoratorów czy przyszłych towarzyszy życia. Nawet najbardziej skromna czy nieśmiała dziewczyna mogła ofiarować ten symboliczny podarek chłopcu, dając mu do zrozumienia, że nie jest jej całkowicie obojętny….
  • Matki i siostry kawalerów, malując pisanki, pamiętały, by te najbardziej udane ofiarować synom i braciom, by ci z kolei mogli obdarować nimi swoje kobiety. Czasem kawaler przebywający ze świąteczną wizytą i malowanym jajkiem mógł po zachowaniu rodziców panny domyślić się, czy byłby chętnie widziany w roli konkurenta. Zdarzało się bowiem, że ojciec lub matka nie pozwalali córce przyjąć tego wielkanocnego jaja, oświadczając młodemu człowiekowi, że „córka jeszcze za młoda na takie podarki”, co było formą odmowy.
  • W połowie XIX wieku w całej Europie rozpowszechniły się znane i dzisiaj „jajka niespodzianki”. Podobno pomysłodawcą był francuski cukiernik George Toussay, który ożenił się z córką właściciela firmy galanteryjnej i wpadł na pomysł, by drobiazgi ze sklepu teścia wkładać do wielkanocnych jajek z czekolady, cukru czy marcepanu. Takie bowiem słodkie pisanki przesyłano sobie w tamtych czasach w przedświątecznym tygodniu wraz z życzeniami. Pan Toussay kładł więc do cukrowych jaj kawałki koronki, zwoje jedwabnych wstążeczek, srebrne naparstki, kolczyki albo pierścionki z pozłacanego srebra z półszlachetnymi kamieniami. Pomysł bardzo się spodobał i odtąd wielkanocne prezenty – te bardziej symboliczne - tak właśnie wyglądały.
  • Wielkanocne jajka ze srebra, a nawet złota zaczęli też sporządzać jubilerzy. Najcenniejsze z zachowanych do dziś pochodzą z pracowni działającego w Petersburgu aż do rewolucji sławnego złotnika i grawera Faberge , który był dostawcą cesarskiego dworu. W tych kunsztownych pisankach kryły się miniaturowe portreciki ofiarodawców, figurki złotych amorków, łabędzie, gołębie i inne symbolizujące dobre uczucia ptaki, bukieciki kwiatów i pojedyncze róże – a wszystko sporządzone z półszlachetnych kamieni. Te cenne wielkanocne klejnoty, jak historycy sztuki nazywają pisanki Faberge’a, pokazywane są w wielu muzeach podczas okolicznościowych, świątecznych wystaw, i niezmiennie budzą zachwyt swą urodą i kunsztem wykonania.
  • Na wzór Faberg’a  cenne wielkanocne jajko sporządziło w 1906 roku dla Henryka Sienkiewicza trzech warszawskich jubilerów. Pisanka ta, wielkości strusiego jajka, miała skorupkę z pozłacanego srebra, na której wygrawerowano postacie bohaterów jego powieści.

 

 

Źródło: Bogna Wernichowska, Agata Wasilenko, „Wróżby na każdy dzień”.                                

Share

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Ostatnie komentarze

Partnerzy